NaStyku.pl

Wybory 2018: Co oferują kandydaci na burmistrza Zgorzelca?

Samorządowa kampania wyborcza dobiega końca. Troje kandydatów na fotel burmistrza zaprezentowało swoje programy, a mieszkańcy miasta ocenią je w niedzielę, oddając głos. Przypomnijmy zatem w skrócie na co…
Przed nami pierwsza tura wyborów
Przed nami pierwsza tura wyborów

Dwoje spośród trojga pretendentów do burmistrzowskiego fotela kandyduje nie po raz pierwszy, zacznijmy więc od debiutującej w polityce kandydatki Prawa i Sprawiedliwości, Agnieszki Skonieczki, dyrektorki wydziału inwestycji i drogownictwa w starostwie. Inaugurujący jej kampanię spot na fb i ostatnie spotkanie wyborcze w MDK pokazują, że cieszy się poparciem prominentnego działacza partii PiS Sławomira Zawady. Kontrowersyjny polityk, dziś prezes dużej państwowej spółki, cztery lata temu zapewniał jako kandydat na włodarza Zgorzelca, że ściągnie do miasta inwestorów, a mieszkańcom zapewni nowe miejsca pracy. Mieszkańców nie przekonał, fotela burmistrza nie zdobył, ale wszedł w skład Rady Powiatu. I… zapomniał o obietnicach, bo Zgorzelcowi jego kariera nie przyniosła żadnej korzyści. Teraz w szranki wyborcze staje jego protegowana, której wyborcze hasło „Czas na konkretne działania”, wzmocnione dużą, wychodzącą z ram sylwetką na tle biało-czerwonej flagi sugeruje, że dopiero teraz miasto otrzyma poważne propozycje. Zgodnie ze słownikową definicją bowiem „Konkretny” to: 1. «istniejący realnie», 2. «precyzyjnie określony, rzeczowy», 3. «działający i rozumujący w sposób logiczny, praktyczny», 4. «duży, znaczny». Mocny efekt wizerunkowy nie wytrzymuje jednak starcia z rzeczywistością, bo kandydatka na burmistrza jak ognia unika… konkretów właśnie. Zapewnia, że wszystko ma policzone, jednak pytana o łączny koszt realizacji swoich propozycji programowych nie chce lub nie potrafi go podać. Nie wiadomo też, czy wie jak dużym budżetem dysponuje miasto, a odpowiedź, że na wszystko wystarczy jest mało satysfakcjonująca przy tak dużej skali projektów. Nie odpowiada również na pytania o plan i harmonogram remontów dróg, choć wyborcze spoty zdają się sugerować, że wszystko jest już gotowe i czeka na uruchomienie. Nie wie ile konkretnie szkół w Zgorzelcu nie ma stołówki, choć to stołówki właśnie chce w szkołach urządzać, a pytana o stomatologów, którzy - jak sama twierdzi – odnieśli się niemal z entuzjazmem do pomysłu prowadzenia gabinetów szkolnych, zasłania się RODO (rozporządzenie o ochronie danych osobowych), czyli przepisami które w tym przypadku nie mają zastosowania, bo podanie nazwiska Jan Kowalski w żaden sposób nie narusza chronionych rozporządzeniem danych. Zapowiada budowę boisk i siłowni zewnętrznych, które w Zgorzelcu już są i modernizację komunikacji miejskiej, która jej zdaniem pozostawia wiele do życzenia, a naszym zdaniem na szczęście nie tak wiele, jak ta, za którą odpowiada powiat, czyli między należącymi do niego gminami i sąsiadującymi z nim innymi powiatami. Ma też ambitne plany wobec spółek miejskich. I tak na przykład spółka MPGK będzie zarabiać na siebie m.in. odśnieżając drogi poza Zgorzelcem, co powinno zainteresować kierowców. Może się bowiem okazać, że zanim firma odśnieży miasto, pośle pługi na autostradę albo drogę wojewódzką lub powiatową, czyli na drogi ważniejszej kategorii. Zależy jak prężnie spółka będzie działać i jakie kontrakty podpisze. Park maszyn na jaki stać miasto obecnie nie pozwala liczyć w tym względzie, że na wszystkie usługi wystarczy. Zresztą zielone aleje, które będą sadzić w mieście dzieci też będą wymagały opieki i utrzymania. No, ale może kandydatka doinwestuje firmę i zwiększy zatrudnienie? Tylko tutaj znowu wraca pytanie o koszty. A tych nie możemy poznać, bo czy to w spocie, czy to na spotkaniu pani Skonieczka powtarza w koło Macieju ten sam tekst i nie chce podać żadnych liczb. Zupełnie jakby nauczyła się na pamięć programu, który zbyt mało jest jej własny, by móc o nim mówić swoimi słowami.  

Kandydat Rafał Gronicz, urzędujący burmistrz, najbardziej doświadczony z całej trójki nauczył się już, że nie każdą obietnicę da się spełnić w założonym przez siebie czasie. Unika też szyldu partyjnego, bo jako samorządowiec musi znaleźć się w każdej rzeczywistości politycznej i współpracować z każdym. W jego programie „Wspólnie dla Zgorzelca” nie ma fajerwerków tylko konsekwentna kontynuacja kierunku, któremu Zgorzelec zawdzięcza zauważalne zmiany. Silniej akcentowana polityka społeczna to naturalna konsekwencja dotychczasowych programów, które praktycznie w większości udało się zrealizować. Miasto ma zadbane tereny zielone, które lada chwila będą w całości zmodernizowane i zrewitalizowane. Zgorzelec oferuje dobrą jakość kształcenia w zadbanych, dobrze wyposażonych szkołach z dobrą kadra i zapleczem sportowym, co potwierdza rosnąca liczba uczniów spoza Zgorzelca, których rodzice decydują się dowozić dzieci do tutejszych placówek. Remonty kolejnych dróg, inwestycje w miejską infrastrukturę, rewitalizacja śródmieścia, prace na osiedlu Centralnym i osiedlu Zachód, ładne, bezpieczne i liczne place zabaw, współpraca z partnerskimi miastami, nagrodzona w ubiegłym roku tytułem Lider Współpracy Zagranicznej, ciekawa i różnorodna oferta kulturalna, sportowe sukcesy zgorzeleckich klubów – to wszystko się dzieje i toczy, chociaż z racji funduszy skutecznie pozyskiwanych z zewnątrz, bywa, że kumulacja prac – tak, jak to ma miejsce w tym roku, może czasami przytłoczyć mieszkańców. Jak do tej pory jednak efekty miejskich remontów, modernizacji i innych działań ostatecznie zyskiwały pozytywne oceny i trzeba przyznać, że miasto dzięki nim zyskuje na urodzie, czy funkcjonalności, co można usłyszeć i od mieszkańców, i od przyjezdnych. Tym, na co warto naszym zdaniem zwrócić uwagę jest otwartość i umiejętność współpracy z partnerami z zewnątrz – m.in. zarządami stref ekonomicznych, spółką PKP, wójtem gminy wiejskiej Zgorzelec, nowymi inwestorami, czy zarządami dróg wojewódzkich. Efekty to m.in. remont dworca na Ujeździe, porozumienie komunikacyjne z gminą, porozumienie ws. budowy bajpasów odciążających rondo Solidarności, porozumienie ws. punktu przesiadkowego dla autobusów przy stacji PKP Miasto i strefa pasażera w nowym obiekcie, czy remont ul. Bolesławieckiej, którego nie byłoby, gdyby miasto nie pomogło pozyskać niemieckiego partnera do projektu zarządzającej tą drogą DSDiK we Wrocławiu.

Kandydatka Kukiz’15, Aneta Mazur, stawia na samorząd blisko obywatela i zrównoważony budżet. Krótki i bardzo enigmatyczny program, który szerzej omówiła tylko w jednym wywiadzie udzielonym niszowemu portalowi, to pomysły na współpracę z organizacjami pozarządowymi i wolontariackimi, które na zlecenie miasta będą m.in.: tworzyć miejsca rekreacyjne w mieście, realizować zadania publiczne z zakresu np. opieki i organizacji czasu osób starszych, sprawować opiekę nad osobami niepełnosprawnymi, czy prowadzić działalność na rzecz weteranów, kombatantów i osób represjonowanych. Miasto będzie im zlecać także wspieranie rozwoju sportu oraz alternatywnych metod walki i zapobiegania uzależnieniom i patologiom. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że poza pomocą w pozyskiwaniu funduszy z budżetu państwa, samorząd miejski pod jej przewodnictwem nie zostawi organizacji pozarządowych samych z tymi zadaniami. Kandydatka mówi też o partnerstwie publiczno-prywatnym i pozyskiwaniu środków pozabudżetowych, jako instrumentach polityki rozwoju miasta, o łączeniu spółek miejskich co wg niej ograniczy koszty. Jak na prawdziwego społecznika przystało będzie też wyręczać powiat i odbuduje komunikację na jego terenie, a nawet między nim, a powiatami sąsiednimi. Szkoda tylko, że nigdzie nie można znaleźć informacji kto za to zapłaci? Poza tym usprawni ruch drogowy, wyremontuje drogi i wybuduje nowe, rozbuduje parkingi, a także będzie rozwijać kulturę, sport i turystykę. Ciekawe przy tym, czy w jej planach mieści się jeszcze jakakolwiek współpraca z Niemcami, którym zaledwie cztery lata temu chciała pokazywać Polskę? Jako współorganizatorka manifestacji antymigranckiej i sprzeciwiającej się wielokulturowości, dziś mówi o manipulacji faktami po to, by zdyskredytować kandydatów jej ugrupowania. Prawda jest jednak taka, że w kwietniu 2016r. nie oponowała przeciw paleniu portretu niemieckiej kanclerz i unijnej flagi, chociaż jako prawnik i współorganizator mogła zareagować. Nie zrobiła tego jednak, co trudno nazwać gestem przyjaźni wobec sąsiadów. Nie próbowała też wpłynąć na jakość wygłaszanych podczas przemarszu przez miasto haseł, wulgarnych, ksenofobicznych, niegodnych uszu kobiety i łamiących porządek publiczny.  

 

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Starosta Ciupak vs. starosta Bieliński

Ciupak Bielińskiemu, a Bieliński Ciupak

Polityka
wtorek, 11 grudnia 2018, 15:10
Sporo zgrzytów pojawiło się ostatnio na linii stara władza w powiecie – nowa władza w powiecie. Konfrontujemy stanowiska jednych i drugich, bo wierzymy, że wyborcy swój rozum mają i sami potrafią sobie wyrobić zdanie na ten temat!
Już na pierwszej roboczej sesji zabrakło trójki nowych radnych

Bez Zawady. I jeszcze dwójki

Polityka
piątek, 30 listopada 2018, 11:57
Dostali mandaty. A mandaty zobowiązują. Czyżby państwo radni mieli jakieś ważniejsze sprawy od reprezentowania swoich wyborców?

Zobacz również

Po poprzednich władzach powiatu została pusta kasa. Niezbędny okazał się kredyt
Polityka
piątek, 30 listopada 2018, 14:42

Bieda została po PiS-ie

Rada Powiatu Zgorzeleckiego podjęła dziś decyzję o zaciągnięciu długoterminowego kredytu...
Czy w zgorzeleckim starostwie faktycznie zabrakło pieniędzy?
Polityka
czwartek, 29 listopada 2018, 12:56

Pusta kasa w starostwie?

Opublikowany na stronie internetowej starostwa komunikat z proponowanym porządkiem obrad...